Traveletter
Nie przegap dawki podróżniczych inspiracji i otrzymaj -10zł zniżki na ebooki!
No products in the cart.
Do Watykanu możecie dojechać pomarańczową linią metra i wysiąść na stacji Ottaviano. Stamtąd macie 550 metrow do Muzeów Watykańskich i 1,4 km do Bazyliki Świętego Piotra.
Czy może być bardziej zatłoczone miejsce na świecie? Gdy myślałam o tym państwie-mieście, zawsze przed oczami miałam następujący kadr z telewizji – papież i tysiące wiernych pogrążonych w modlitwie. Tak właśnie wyobrażałam sobie mój pierwszy raz w Watykanie – że będzie tłocznie. Tym razem, podróżując jednak w dosyć niestandardowym warunkach, nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Plac był praktycznie pusty. Oczywiście nie byliśmy jedynymi turystami, ale w porównaniu do tego, co zawsze się widzi w mediach (czytaj, zawsze to miejsce wypełnione jest po brzegi i wszędzie są kolejki), wrażenie pustki było niezwykłe.
Sam plac jest otoczony kolumnadą Berniniego wybudowaną w XVIIw., na której zostały ustawione posągi 140 świętych. Na środku znajduje się egipski obelisk pochodzący z XIIIw.p.n.e. oraz fontanna Berniniego.
Wejście na plac jest darmowe, jednak najpierw musimy przejść przez wejście kontrolne, gdzie sprawdzana jest jedynie temperatura ciała.
Tutaj także wejście jest darmowe i również czeka nas kontrola podobna do tej lotniskowej, tzn. wasz bagaż zostanie prześwietlony, nie możecie zabrać ze sobą żadnych ostrych przedmiotów. Butelka z piciem jest dozwolona. Dodatkowo należy mieć zakryte kolana i ramiona. Krótkie spodenki u mężczyzn przejdą, dla kobiet polecam szal lub długą chustę, jeśli wasza sukienka nie spełnia tych wymagań – w innym przypadku możecie nie zostać wpuszczeni do środka.
Stawiając swoje pierwsze kroki w bazylice, możecie zobaczyć piękną marmurową podłogę, bogato zdobiony złoty sufit, złote łuki, pełno kaplic oraz rzeźb – jednym słowem przepych, który może zawrócić w głowie. W końcu jest tu 45 ołtarzy, 395 posągów, 11 kaplic, a to wszystko otoczone przeróżnymi malowidłami na ścianach. Na co więc zwrócić uwagę?
Tuż po prawej stronie od wejścia możecie zobaczyć jedną z najbardziej znanych rzeźb Michała Anioła.
Idąc dalej, po prawej stronie znajdziemy grób Jana Pawła II. Tak, to na pewno to miejsce, choć ja również zapamiętałam z telewizji trumnę wystawioną w Grotach Watykańskich. Jednak po beatyfikacji Jana Pawła II w 2011 grób przeniesiono właśnie do kaplicy św. Sebastiana. W tym miejscu w każdy czwartek o 7:10 jest wyprawiana msza w języku polskim.
29 metrowa budowla stoi w centralnym miejscu, tuż pod nią znajduje się grób św. Piotra, który możecie zobaczyć przez przeszkloną podłogę.
Wejście jest tuż obok baldachimu, również darmowe.
Niestety, ale czasowo nie daliśmy rady wejść na taras widokowy, ponieważ mieliśmy wykupione bilety on-line do Muzeów Watykańskich na konkretną godzinę. Zdążyliśmy jednak rozeznać się, że można dostać się tam na dwa sposoby:
Wychodząc z bazyliki możecie zobaczyć żołnierza Gwardii Szwajcarskiej (co ciekawe, jest ona uznana za najmniejszą i najstarszą gwardie świata!)
Wychodząc z Bazyliki warto zwrócić także uwagę na siedzibę poczty – ponoć jest ona jedną z najbardziej niezawodnych w skali światowej.
Jedno z największych kompleksów muzealnych na świecie. Liczby mówią same za siebie – około 20 000 eksponatów, kilkadziesiąt sal, 7 km do przejścia i miliony turystów rocznie. Choć turyści w tym roku nie byli problemem (w zasadzie zerowe kolejki do obiektu), to jednak chodzenie po muzeum przez 3,5 godziny w maseczce dawało w kość, a na pewno powodowało zawroty głowy. Szczególnie, że w tym miejscu bardzo zwracano na to uwagę – żadnego odkrywania nosa, wszystko ma być zakryte. Jeszcze wdechów świeżego powietrza, zakładamy maseczki i wchodzimy do środka.
Bilety kupiliśmy na TEJ stronie.
Cena biletu to 19.90 EUR, uwzględniał on zwiedzanie Muzeów oraz Kaplicy Sykstyńskiej. Polecam jednak je kupić na oficjalnej stronie KLIK za 17 EUR najlepiej co najmniej dzień wcześniej (czy wspominałam już, że bilety kupowałam w kompletnym chaosie w Neapolu?).
Mając bilet on-line idziecie żółtą drogą oznaczoną „tickets online” (choć i tak nie było kolejki), przed wejściem pokazujecie QR kod obsłudze. W budynku podchodzicie do okienka, jeszcze raz pokazujecie bilet online, który jest traktowany jako voucher i dostajecie wydrukowane bilety. Zanim wejdziecie przez bramki, należy oddać swoje rzeczy do przechowywali bagażu – uwierzcie mi, trochę kilometrów przed wami i warto pozbyć się nieprzydatnych kilogramów.
Pamiętajcie, że kupujecie bilety na konkretną godzinę, najlepiej przyjść 10-15 min wcześniej. W środku obowiązuję także stosowne ubranie – zakryte kolana i ramiona.
Godziny otwarcia:
Od poniedziałku do czwartku:
9:00-20:00 (ostatnie wejście o 18:00)
Od piątku do niedzieli:
9:00-22:00 (ostatnie wejście o 20:00)
Biorąc pod uwagę to, że zbiory Muzeów Watykańskich są naprawdę imponujące, i co za tym idzie, zwiedzanie jest dosyć czasochłonne, warto wcześniej przygotować się i wybrać dzieła, które nas interesują i na które chcemy poświęcić dłuższą chwile. My na miejscu znaleźliśmy papierową mapę, ale i tak ostatecznie ominęliśmy kolekcje Etrusków, myśląc, że jeszcze do niej wrócimy. Na stronie możecie znaleźć bardzo podobną wersję: KLIK
Nie przegap dawki podróżniczych inspiracji i otrzymaj -10zł zniżki na ebooki!
