Traveletter
Nie przegap dawki podróżniczych inspiracji i otrzymaj -10zł zniżki na ebooki!
No products in the cart.
Aby wjechać do Egiptu, nasz paszport musi być ważny co najmniej 6 miesięcy. Istnieje także obowiązek wizowy, natomiast turyści lecący lotami czarterowymi do gubernatorstw: Synaj Południowy, Morze Czerwone, Marsa Matrouh, Luxor i Asuan są zwolnieni z opłaty za wizę do 30 kwietnia 2021.
Pamiętajmy, że jeśli planujemy lecieć do Egiptu lotami czarterowymi, nasz wyjazd nie może być dłuższy niż 30 dni. Jeśli chcecie spędzić tam więcej czasu, powrót jest możliwy tylko lotem rejsowym, musicie też wystąpić o przedłużenie wizy.
Test PCR należy wykonać 72h przed wyjazdem – wynik musi być przetłumaczony na język angielski. Istnieje też możliwość zrobienia testu na miejscu w Egipcie- jego koszt to 30 USD, płacicie przy okienku kontroli paszportowej. Całość trwała 20 min. Na wynik czeka się 24h. W przypadku naszego hotelu mogliśmy poruszać się po całym obiekcie bez żadnych ograniczeń. Udało nam się także wyjechać na wycieczkę, nie znając jeszcze wyniku xd Osoby, które mają pozytywny wynik, spędzają kwarantannę w pokoju. Niektóre hotele wydzielają specjalny teren dla covidowców – można wtedy korzystać z basenów czy restauracji.
Aby uniknąć kwarantanny w Polsce, zrobiliśmy testy w Katowicach przed przekroczeniem granicy. Ich koszt to 180 zł. Czekaliśmy aż 2,5h na ich wykonanie i 15 min na wynik. 2 osoby z naszego samolotu miały pozytywne. Test można również wykonać w Egipcie 48h przed wylotem, lecz dla nas było to zbyt ryzykowne – stwierdziliśmy, że lepiej spędzić na spokojnie kwarantanne w Polsce niż za granicą.
Jednostką monetarną jest funt egipski, natomiast na miejscu możecie płacić w dolarach lub euro. Co ciekawe, euro jest traktowane na równi z dolarem, dlatego przy obecnym kursie korzystniej jest płacić w dolarach. Zwróćcie uwagę na rok druku – dolary sprzed 2006 mogą nie być wszędzie akceptowane.
Dodatkowo warto zabrać ze sobą parę jednodolarówek – w Egipcie napiwek jest niepisanym przymusem kulturowym. Codziennie zostawialiśmy napiwek za sprzątanie w pokoju (dzięki temu czekała na nas dodatkowa woda i rozmaite zwierzaki ułożone z ręczników), często też w restauracji lub na wycieczkach. Pamiętajmy, że Egipt nie jest bogatym krajem. Obecnie jest dużo mniej turystów, więc taki dolar ma znaczenie dla ludzi żyjących z turystyki. Przeciętne zarobki wynoszą tu 300-400 USD miesięcznie.
Lot do Egiptu trwał 4h w pierwszą stronę i 3:30h w drogę powrotną. Lecieliśmy czarterem z TUI z organizowaną wycieczką.
Wifi działało całkiem nieźle na całym terenie naszego hotelu, lecz nie jest to zasadą obowiązującą we wszystkich hotelach – przeważnie wifi jest dostępne tylko w lobby. Zdecydowaliśmy się na zakup karty Orange na lotnisku – 10 USD za 18GB. Internet zaczął nam działać dopiero po godzinie, więc nie wyrzucajcie karty, jeśli będziecie mieli początkowo problemy z połączeniem.
Przed wyjazdem słyszałam od znajomych, że przygodę z Egiptem warto zacząć właśnie od Hurghady, ponieważ plaże i rafa są tu gorsze w porównaniu z Marsa Alam czy Sharm El Sheikh – czyli stopniujemy zaskoczenie i widoki ;). Hurghada oferuje szereg atrakcji turystycznych, można z niej dojechać także „stosunkowo szybko” do Kairu – podróż autokarem zajęła nam ok.7 h w jedną stronę, a do Luksoru niecałe 4h (jechaliśmy busikiem). Mieliśmy także okazje popłynąć na Orange Bay i zwiedzić Hurghadę – ogromnie polecam te 2 wycieczki.
Cóż, przy naszym hotelu plaża nie robiła szału. Przez odpływy było bardzo płytko, trzeba było iść jakieś 5-7 min w głąb morza, żeby ledwo zamoczyć uda. Przez to, że zejście do wody jest naprawdę bardzo łagodne, być może będzie to fajne rozwiązanie dla rodzin z dziećmi. My niestety po jednej próbie zrezygnowaliśmy z kapieli morskich.
Plaża była jedynym minusem hotelu. Jaz Aquamarine jest bardzo duży – znajdziemy tu 16 basenów (także podgrzewanych), kilka restauracji i barów przy basenach, dużo fajnych zjeżdżalni (dla dzieci i dorosłych), centrum kitesurfingu oraz nurkowania. Wewnątrz obiektu jest też parę sklepików z pamiątkami i jedzeniem oraz odpłatne SPA. Przed pandemią było też miejsce do palenia shishy, ale niestety jest zamknięte aż do odwołania.
Hotel oferuje także szereg animacji – m.in. aqua aerobik, Zumba, fitness, joga, bule, znajduje się tu także siłownia.
Codziennie wieczorem były organizowane tańce hulańce, raz trafiliśmy na pokaz tańca brzucha.
Hotel jest bardzo ładny – marmurowe podłogi, dużo dekoracji w stylu arabskim, co dawało ciekawy klimat. Znajdziemy tu też piękne zadbane ogrody, dużo bananowców i innych palm. Przed plażą znajduję się teren z trawą i leżaczkami.
Pokoje ekonomiczne były w porządku – przestronne, codziennie sprzątane, łóżka bardzo wygodne. Dostaliśmy pokój z tarasem na 2 piętrze z widokiem na basen – mieliśmy z niego dosyć blisko do wszystkich atrakcji hotelu.
Jeśli chodzi o jedzenie, to też byliśmy zadowoleni – było smacznie i różnorodnie, myślę, że każdy mógłby znaleźć tu coś dla siebie, także wegetarianie. Podczas kolacji serwowane były również dania z grilla. Generalnie większość potraw można było sobie samemu nakładać.
Drinki bardzo nam smakowały – najlepiej zamawiać przy głównym barze, bo przy barach basenowych podają raczej bardziej lajtowe 😉
Sama obsługa była przemiła – zawsze uśmiechnięci i gotowi do pomocy. Gdy chcieliśmy coś załatwić – nigdy nie było problemu. Wiem, że dużo osób ma obawy przed wyjazdem do Egiptu, szczególnie kobiety. Nie ma się czego bać. Jestem blondynką i nikt się na mnie nie gapił ani nie zaczepiał. Panie chodziły w stringach koło basenu i miałam wrażenie, że tylko Europejczycy się na nie gapili 😉
Przed głównym wejściem do Jaz Aquamarine jest ustawiona blokada i uzbrojeni ochroniarze. Nikt nieupoważniony tu nie wjedzie. Trzeba podać powód i często zostawić dowód osobisty. W naszym przypadku wystarczyło, że pokazywaliśmy opaski. Przed wejściem do budynku hotelu stoi bramka do wykrywania metalu i kolejni uzbrojeni ochroniarze. Goście hotelu nie muszą niczego wyciągać podczas kontroli, ale wszyscy inni ludzie (kierowcy busów, taksówek, przewodnik) są sprawdzani, jeśli chcą wejść do hotelu. Jeśli kupujecie jakąś wycieczkę, to osoba, która po was przyjeżdża, musi znać wasz numer pokoju – jeśli wam go poda, wtedy jesteście pewni, że jedziecie z właściwą osobą we właściwym kierunku.
Na terenie hotelu jest parę zjeżdżalni (dla dzieci, ale też i dla dorosłych), są także fajne animacje – joga, zumba, aqua aerobik, zajęcia fitness, wieczory taneczne i pokazy tańca brzucha. Pewnie tych atrakcji było dużo więcej, ale nie zdążyliśmy się zorientować, bo bardzo mało czasu spędziliśmy w hotelu, udało mi się tylko załapać na zumbę 😉
Sam hotel jest bardzo dużym obiektem wybudowanym w stylu arabskim. Znajduje się tu kilka basenów z podgrzewaną wodą, sklepiki, kilka restauracji i barów. Na miejscu jest też centrum nurkowe.
Jedzenie jest bardzo smaczne i urozmaicone. Wegetarianie znajdą tu także coś dla siebie – jest dużo warzyw i owoców, a na śniadanie są serwowane pyszne falafele z hummusem < 3
Hotel wybraliśmy trochę przypadkiem – zastanawiałam się nad innym, ale ten miał super opinie, a nasz znajomy tam był i bardzo nam go polecał. My też byliśmy zadowoleni 🙂
Nie przegap dawki podróżniczych inspiracji i otrzymaj -10zł zniżki na ebooki!
