Jak zwiedzać Sycylię?

Zanim zaplanujesz podróż, ustal, czego oczekujesz od wakacji.

Sycylia jest największą wyspą na Morzu Śródziemnym i jeśli przyjeżdżasz tu tylko na tydzień, to nie ma szans, że zobaczysz ją całą (no chyba, że chcesz spędzić swoje wakacje głównie w samochodzie, jeżdżąc w szalonym tempie z jednego punktu do drugiego). Pod koniec wyjazdu stwierdziliśmy, że na zobaczenie głównych atrakcji optymalnie potrzeba byłoby ok. 2 tygodni – ta wyspa ma naprawdę wiele do zaoferowania!

Jeśli interesują cię piękne plaże i stawiasz na relaks, to warto wybrać zachodnią część wyspy z lotniskiem w Trapani. Jeśli jednak wolisz zwiedzanie, to wybierz bazę noclegową na wschodzie, niedaleko Katanii – stąd blisko do Taorminy, Syrakuzy, Schodów Turekich czy Etny.

Na Sycylie pojechaliśmy z rodzicami. Nie chcieliśmy ich „zajechać’, więc stwierdziliśmy, że wybierzemy złoty środek, czyli trochę lenistwa i trochę aktywności. K. uparł się na Etnę, więc wybrałam nocleg w pobliżu Cefalu – stąd niedaleko do Palermo i pobliskich plaż, a do Etny mieliśmy 2,5h.

Kiedy jechać na Sycylię?

Chyba najgorszym miesiącem do podróży jest sierpień. Jest to czas, gdy Włosi mają urlop. Za swój cel podróży wybierają przeważnie włoskie wyspy. I faktycznie, myślę, że ponad połowa turystów na Sycylii to byli właśnie Włosi.

W sierpniu jest tłocznie i upalnie, a na plaży ciężko znaleźć kawałek miejsca. Chmury na niebie są błogosławieństwem. W tym roku w Syrakuzy padł rekord temperatury – w połowie sierpnia zanotowano 48,8 stopni!

Początkowo planowaliśmy wyjechać w drugiej połowie września, ale widmo zbliżającego się lockdownu i zaostrzenia przepisów spowodowało, że polecieliśmy na Sycylie na przełomie sierpnia i września.

Nocleg

Zahaczaliśmy o sezon, więc ceny noclegów były dosyć wysokie. Nie wybraliśmy noclegu w samym Palermo, ponieważ poruszaliśmy się głównie autem. A jeżdżenie autem po centrum Palermo to nie lada wyczyn, uwierzcie mi.

Naszą bazą wypadową była klimatyczna willa gdzieś pomiędzy Cefalu a Palermo. Koszt 90zł doba/1 osoba. Willa „II Giardino di Clara” nie miała numeru ulicy – znajdowała się dosłownie w szczerym polu, co też miało swój urok. Otaczały nas drzewa limonkowe i oliwne. Cisza i spokój. To zdecydowanie miejsce tylko dla osób zmotoryzowanych. Najbliższy sklep znajdował się 1,5 km dalej, a restauracja ok. 1km. 

Willa była połączona jeszcze z dwoma sąsiednimi budynkami w niskiej zabudowie. W naszej części były 2 sypialnie, łazienka oraz salon z kuchnią we włoskim stylu. Willa była schludna, a wokół budynku szalały jaszczurki z gekonami (jeden nawet wszedł mi do poduszki xD). Wybierając nocleg tak blisko natury, mieliśmy także okazję zobaczyć modliszkę, myszy, a do naszego mieszkania czasem wchodziły mrówki (na szczęście ten problem nie dotyczył sypialni).

Minusem noclegu na środku pola było bardzo słabe wifi, nawet nasz prywatny internet szwankował i tracił zasięg. Tym oto sposobem mieliśmy internetowy detox na wakacjach. Kolejnym minusem było dosyć słabe wyposażenie mieszkania – brakowało przypraw, herbaty, kawy, podstawowych kosmetyków, a na tygodniowy pobyt dla 4 osobowej rodzinki dostaliśmy 1 rolkę papieru toaletowego. Są to prawda szczegóły, ale mogłyby umilić nam wyjazd. Najbardziej potrzebne rzeczy musieliśmy kupić sami.

Sycylia różni się od reszty Włoch

Przed wyjazdem czytałam, że Sycylia jest bardzo odrębną wyspą, a mieszkańcy wyspy nie do końca utożsamiają się z resztą Włoch. Sycylia jest jednym z pięciu regionów Włoch, który ma specjalny statusie autonomiczny. Ma własny parlament i rząd regionalny, a sami mieszkańcy wyspy mówią, że jest to osobny kontynent 😉

Jeśli więc jedziesz po raz 1 do Włoch i chcesz poczuć włoski klimat, to wybranie Sycylii niekoniecznie jest dobrym pomysłem. Nie mówię, że Sycylia jest be, bo sama wyspa mnie urzekła, natomiast uważam, że jest tu trochę inaczej niż w kontynentalnych Włoszech.

W naszym odczuciu Sycylijczycy są mniej gościnni i mniej serdeczni w stosunku do turystów. Raczej ciężko dogadać się po angielsku, nawet z młodzieżą czy osobami, które pracują w restauracjach. Choć składaliśmy zamówienia, używając jak najprostszych wyrażeń po angielsku, to ostatecznie i tak musieliśmy tłumaczyć coś, używając włoskich słówek. Mieliśmy wrażenie, że kelnerzy podchodzili do nas jak za karę, wiedząc, że nie mówimy po włosku.

Trochę rozczarowało nas też jedzenie – ceny bardzo wysokie w stosunku do jakości, nawet w mniejszych nieturystycznych miejscowościach. Dla porównania – w tamtym roku za pizzę z Buffalo płaciliśmy pod Neapolem 6 EUR, a na Sycylii w malutkiej mieścinie koło naszej wioski, zapłaciliśmy za taką 15 EUR.

Co nam najbardziej smakowało? Desery – bardzo dobre, słodkie i zaskakujące. Hitem były lody w bułce, a także croissanty z nadzieniem pistacjowym.

Wynajem auta

W tym roku wynajem auta okazał się nie lada wyzwaniem, szczególnie pod względem cenowym. Po nauczce z ostatniego wyjazdu do Włoch, wyrobiłam sobie w końcu kartę kredytową. W większości przypadków jest ona obligatoryjna przy wynajmie auta we Włoszech, w przeciwnym razie zapłacicie dużo więcej. Pamiętajcie, na karcie musi być napisane „credit”. To, że macie kartę z kredytem na mieszkaniem, nie oznacza, że to karta kredytowa 😉

Ważne informacja – karta kredytowa musi być na osobę, na którą jest rezerwacja i która będzie prowadzić pojazd. Przykładowo: jeśli K. byłby kierowcą i on zarezerwowałby auto, a tylko ja miałabym kartę kredytową, wypożyczalnia odmówiłaby nam wypożyczenia auta.

K. był odpowiedzialny za znalezienie auta – wybrał najtańszą opcję za 1800 zł za tydzień wraz z ubezpieczeniem i dopłatą za drugiego kierowcę. Nasz najdroższy wynajem auta ever, choć patrząc na ceny w tym roku, mogło być znacznie drożej. Z ciekawości sprawdziłam, że w w połowie sierpnia ceny osiągały nawet 3000-4000 zł za tygodniowy wynajem! 

Po raz pierwszy wynajęliśmy auto przez pośrednika Discover Cars. Szkoda, że K. nie sprawdził opinii o samej wypożyczalni B-Rent. Okazało się, że firma miała fatalne recenzje (od ich czytania dostałam wrzodów na żołądku xD). Była chyba najgorszą wypożyczalnią w Sycylii i miała dosyć kiepskie warunki wynajmu auta.

Wykupiliśmy dodatkowe „full Insurance”, które było dosyć średnie. Tylko częściowo pokrywało CDW (czyli Collision Damage Waiver), więc przy jakimkolwiek wypadku ubezpieczenie mogłoby nam pobrać kasę do prawie 7000 zł. Co ciekawe, wg. umowy z Discover Cars mieliśmy pełne ubezpieczenie od kradzieży, natomiast na drugiej umowie z B-Rent mielibyśmy 1500 EUR w potrącenia. Z tego, co zrozumiałam, to moje ubezpieczenie od pośrednika by to pokryło, ale czy tak byłoby faktycznie, to nie wiem do końca i cieszę się, że nie musieliśmy się o tym przekonać na własnej skórze.

Dodatkowo musieliśmy zostawić depozyt w wysokości 850 EUR, który miał zostać zwrócony do 21 dni, ale firma zwolniła blokadę na karcie następnego dnia.

Na miejscu babeczka zaproponowała dodatkowe ubezpieczenie, dzięki któremu nie musielibyśmy zostawić depozytu, a jeśli mielibyśmy wypadek, potrąciliby nam 1000 zł, a nie 7000 zł. Takie ubezpieczenie kosztowało kolejne 1000 zł, więc zrezygnowaliśmy, licząc na to, że także i w tym roku nie będziemy mieć żadnej kraksy.

Poruszanie się autem po Sycylii

Przed wyjazdem słyszałam, że Sycylia jest dosyć kiepsko skomunikowana, więc dezycję o wynajęciu auta była oczywista, choć samo poruszanie się autem we Włoszech jest bardzo stresujące, nawet dla doświadczonego kierowcy.

Kierunkowskaz, pierwszeństwo przejazdu, znaki stop – to wszystko nie ma tu najmniejszego znaczenia. Główna zasada na drodze – przetrwać i dojechać do celu. Prawie każde auto we Włoszech ma wgniecenia i jest porysowane. Włosi jakoś zbytnio się tym nie przejmują. Po prostu jadą do przodu. Nieważne, że włączają się z podporządkowanej. Jadą wprost na ciebie, a z prawej strony wyprzedza cię jeszcze skuter. Trzeba mieć oczy dookoła głowy.

Najbardziej dziwne i niebezpieczne sytuacja spotkały nas w Palermo. Ciągle korki, nagle z 4 pasów robi się jeden i każdy radzi sobie jak może, często stosując metodę „zmiażdżenia”. K. świetnie sobie radził i na szczęście zwróciliśmy auto bez żadnej ryski, ale ile miałam mini zawałów – nie potrafię zliczyć.

Parkowanie

Podczas wyjazdu mieliśmy farta i tylko jednego dnia musieliśmy zapłacić za pakrking w Cefalu koło dworca kolejowego (6 EUR za cały dzień).

Poniżej przesyłam wam miescówki bezpłatnych parkingów:

  • Cefalu – dworzec kolejowy Wolne miejsca zawsze były do godziny 12.
  • Palermo – dużo parkingów koło Portu
  • Plaza Mondello- bezpłatny parking na końcu plaży

Zanim zaparkujecie, sprawdźcie kolor pasów:

  • Pasy białe – zwolnionymi z opłat parkingowych. Sprawdźcie znaki pionowe, które mogą informować o ograniczeniach czasowych. Czasem pasy były białe, ale znaki pionowe informowały, że są to miejsca tylko dla mieszkańców.
  • Pasy niebieskie- objęte opłatami.
  • Pasy żółte – oznaczają grupę specjalną i przeznaczone są m.in. tylko dla mieszkańców, niepełnosprawnych czy policji.

Paliwo

Dużo stancji benzynowych jest samoobsługowych. Wystarczy, że podasz, za ile chcesz zatankować i zapłacisz w takim automacie:

Ceny: diesel 1,49 EUR, benzyna 1,66 EUR

Restrykcje

Podczas naszego wyjazdu Sycylia weszła do strefy żółtej – to oznaczało, że maski są obowiązkowe także na zewnątrz. W praktyce wyglądało to tak, że połowa ludzi nosiła maseczki, a połowa nie. Raz policjant upomniał nas, że powinniśmy je założyć.

Dodatkowo zaświadczenie o szczepieniu lub test był wymagany w restauracji, jeśli chciałoby się zjeść w środku.

Jedzenie na Sycylii

Sycylia stoi pistacjami, więc warto spróbować tu pistacjowych przysmaków:

  • pistacjowe lody w bułce brioche – moje odkrycie tego roku. Bułka jest maślana, delikatnie słodka i idealnie komponuje się z lodami. Ja nie wiem, jak całe życie mogłam jeść lody w rożku.
  • cornetti z nadzieniem pistacjowym. Najlepsze włoskie crossainty jedliśmy w kawiarence przed wejściem na lotnisko
  • semifredo pistacjowe – umarłam, gdy zjadłam. Ciasto lodowe, czyli najlepsze połączenie na świecie. K. skojarzyło się z Maxi Kingiem tylko w wersji pistacjowej.

Oprócz tego warto spróbować:

  • canolli – znany na całym świecie deser – kruche rurki z nadzieniem z ricotty. Mi niestety nie przypadły do gustu.
  • arancini – ryżowe kule z farszem smażone na głębokim oleju. Polecam wersję quatro for maggi
  • gotowana ośmiornica na targu rybnym w Palermo
  • pane con la milza – wersja dla hardcorow – bułka z z kawałkami cielęcej śledziony i płuc. Jeśli lubisz podroby, to warto spróbować
  • sfincione – pizza bez sera – grube ciasto + sos pomidorowy z kawałkami ryby i cebuli – bardzo popularne w Palermo

Imigranci, mafia i tona śmieci

Po Neapolu stwierdziliśmy, że jesteśmy przygotowani na to, co może nas spotkać na Sycylii, ponieważ oba rejony zmagają się z podobnymi problemy czyli: dużo imigrantów i utylizacja śmieci.

Śmieci: tak, to prawda – Sycylia jest zasyfiona, choć to zależy od miejsca, w którym się znajdujemy. Sporo śmieci przy autostradzie. Cefalu było bardzo zadbane i wysprzątane. W centrum Palermo i przy głównych atrakcjach było raczej ok, dużo lepiej niż w Neapolu. Natomiast gdy poszło się w boczne uliczki – cóż, czekały tam na nas dosłownie góry śmieci. Zaśmiecone były także autostrady i okoliczne drogi.

Imigranci – widzieliśmy ich głĻwnie na plażach, gdzie sprzedawali ręczniki, biżuterię, okulary i inne bibeloty. W Palermo bardzo mało, dużo mniej niż w Neapolu.

Mafia – mafia ponoć jest na północy wyspy, natomiast jeśli jesteś turystą, to nic ci się nie stanie. Możesz co najwyżej zobaczyć kubki z podobizną Don Corleaone.

W Palermo natomiast należy uważać po zmroku i nie zapuszczać się w biedną dzielnice Zona Espansione Nord gdzie sami mieszkańcy boją się odwiedzać te rejony bez odpowiednich znajomości.

Ciekawostki o Sycylii

Symbol Sycylii – Trinacria – zwana też triskelionem. Wygląda dosyć przerażająco – na środku znajduje się głowa Meduzy, która ma symbolizować szczęście i pomyślność, a także chronić przed złem, więc wielu mieszkańców przyozdabia nią swoje domy. Do głowy są doczepione trzy zgięte nogi, które symbolizują trzy najbardziej wysunięte krańce wyspy. 

Traveletter

Nie przegap dawki podróżniczych inspiracji i otrzymaj -10zł zniżki na ebooki!


Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.