No products in the cart.
Akaba to bardzo ciekawe miejsce – zobaczycie stąd 3 kraje: Egipt, Izrael i Arabie Saudyjską. Akaba to także jedyne miasto portowe w Jordanii.
Co ciekawe, swój obecny kształt Jordania zawdzięcza wymianie z Arabią Saudyjską – w zamian za kawałek pustyni, linia brzegowa Jordanii powiększyła się o 18km! A wiecie, ile liczy? 26km! Nie jest to jakoś dużo, ale uwierzcie mi, wystarczy na nurkowanie lub snorkling- rafa jest fantastyczna!
Akaba to typowy turystyczny kurort, ale nam bardzo podobał się ten klimat!
Jeśli chodzi plaże publiczne, to raczej odradza się tam przebywanie w stroju kąpielowym ze względu na inną kulturę. Na plaży co prawda nie zabrakło roznegliżowanych zachodnich turystów- niektórzy miejscowi spoglądali ukradkiem w ich stronę, ale miałam wrażenie, że raczej z zaciekawieniem niż z potępieniem.
Co do zasady, plaże służą rodzinom do relaksu i pikniku – najwidoczniej co raz więcej turystów decyduje się na snorkling na publicznych plażach, bo rozwinęły się tam mini biznesy, gdzie można wypożyczyć maski do pływania.
Jeśli chcielibyście się pokąpać lub zobaczyć rafę koralową i czuć się komfortowo, to wybierzcie raczej nocleg z prywatną plażą. Możecie skorzystać także z prywatnych plaż, wstęp na cały dzień kosztuje ok. 80zł
My nocowaliśmy w Casablanca Hotel & Suite Aqaba – przyzwoity hotel w centrum za nieduże pieniądze – za naszą trójkę zapłaciliśmy 177zł za 1 noc ze śniadaniem. Nie ma prywatnego parkingu, ale bez problemu można zapakować na ulicy tuż przed hotelem
✨Al Shinawi – bardzo dobre jedzonko, warto tu też spróbować owoców morza i manakish (arabska pizza)
✨Restaurant Khubza & Seneya – również bardzo dobre jedzonko w rozsądnej cenie
To był nasz pierwszy raz i zdecydowaliśmy się na jedno zejście z brzegu z Red Coral Dive Center – koszt to 35 JOD (218zł).
Możecie też nurkować z łodzi, ale wtedy cena jest wyższa, plus ja wolałam wejść do wody z brzegu niż skakać ze sprzętem od razu na głęboką wodę.
W biurze podpisaliśmy kartę zdrowia, porozmawialiśmy o moich przeciwskazaniach i ruszyliśmy na Berenice Beach.
Tam mieliśmy krótki instruktaż nurkowania – jak się komunikować pod wodą, jak oddychać, co zrobić, jeśli woda wejdzie nam pod maskę lub do buzi itd. Mieliśmy jednego instruktora na naszą dwójkę, który cały czas czuwał nad nami, pokazywał, gdzie płynąć, regulował głębokość.
W pewnym momencie jedno ucho nie mogło mi się odetkać (jest to bardzo ważne ze względu na różnicę ciśnień), próbowaliśmy wrócić parę metrów w górę, ale nie udało się i musieliśmy całkowicie wyjść z wody. Straciliśmy na to trochę czasu i przez to nie udało nam się zobaczyć wraku 🙁
Jak nasze wrażenia? Ja najbardziej obawiałam się ataku paniki. Świetnie pływam, ale mam lęk przestrzenny w wodzie. Dla mnie najgorsze było to, że jeśli coś się stanie, nie można od razu wyjść z wody. Skupiłam się jednak na oddechu i na rafie, co nie było trudne, bo była przepiękna, a wokół niej pływało dużo kolorowych rybek.
Po wyjściu z wody trochę bolała nas głowa. Takie jedno nurkowanie to masa wrażeń, trochę byliśmy zmęczeni, więc raczej nie zdecydowalibyśmy się na drugie podejście tego samego dnia. Trochę żałujemy, że popołudniu wyjeżdżaliśmy z Akaby, bo na pewno chcielibyśmy to powtórzyć następnego dnia. Mamy więc trochę niedosyt, ale pierwsze koty za płoty.
O czym pamiętać? Najważniejsza zasada to unikać nurkowania 24h przed wylotem w przypadku nurkowania dekompresyjnego, 12h w przypadku nurkowania bezdekompresyjnego. Mając to na uwadze, nurkowanie warto zaplanować mniej więcej na początku naszego wyjazdu.
Oprócz tego:
– zabierz gumka do włosów
– nie jedz dużo przed nurkowaniem
