Traveletter
Nie przegap dawki podróżniczych inspiracji i otrzymaj -10zł zniżki na ebooki!
No products in the cart.
W Ao Nang nocleg mieliśmy tym razem w Andaman Pearl Resort – był on położony z dala od centrum, wśród palm i skał, zrobił na nas ogromne wrażenie. To był nasz azyl w głośnym Ao Nang.
W pobliżu był targ, na którym można było kupić owoce i wiele smakołyków za grosze.
Wycieczkę wykupiliśmy w Ao Nang, ponieważ wynajem prywatnej łodzi był dużo droższy. Cena wycieczki obejmowała transfery, obiad, ubezpieczenie oraz opłatę za wstęp do parku narodowego – jej koszt to 800bht/os.
Zaczęliśmy od plaży Phra Nang na półwyspie Railey, gdzie spędziliśmy ok. godzinki. Na plaży są ogromne skały – jeśli macie ochotę, to na miejscu możecie wypożyczyć sprzęt i spróbować swych sił we wspinaczce.
Dodatkowo znajduje się tu dosyć specyficzna świątynia Princess Cave. Według legendy księżniczka zginęła na morzu i zamieszkała w tej jaskini. Skąd jednak wzięły się figurki penisów? Księżniczka była rzekomo dziewicą, więc jej duch oczekuje tego typu podarków ;o no cóż, zastanawiające wyjaśnienie.
Może się to wydać śmieszne lub dziwne, ale pamiętajcie, że to jest świątynia i niektórzy ludzi się tu modlą, dlatego też nie należy wchodzić tu w stroju kąpielowym.
Naszym kolejnym przystankiem była Koh Poda, gdzie zjedliśmy także bardzo dobry obiad. Wyspa była piękna, a woda miała zjawiskowy kolor. Bardzo żałowaliśmy, że zatrzymaliśmy się tu tylko na godzinę.
Następnie popłynęliśmy na Tup Islands. Powiedziano nam, że można tu przypłynąć tylko wtedy, gdy jest odpływ, w innym przypadku plaża będzie pod wodą. Wysepka była mała i śliczna, niestety tłum turystów trochę psuł klimat.
Następnie popłynęliśmy w kierunki Koh Chicken. Swą nazwę zawdzięcza wyglądowi. Nasza łódź zacumowała niedaleko wyspy i mieliśmy jakieś 30 min na snorkling.
Wyspy były piękne, jednak czuliśmy niedosyt i małe rozczarowanie – godzinka na każdej wyspie to zdecydowanie za mało + ci wszyscy turyści, których było jak mrówek.
Początkowo mieliśmy mieć tam nocleg, ale plany się pozmieniały i wybraliśmy się tam na jeden dzień promem z Ao Nang – w jedną stronę płynie się 2h – cena 750 bht/4 os w 2 strony (kursy 9:00-15:30). Dodatkowo należy zapłacić 20 bht/os za national park fee. Z tej perspektywy bardzo żałowaliśmy, że nie zostaliśmy tam na noc – wycieczka jednodniowa to zdecydowanie za mało, szczególnie, że spędzicie na promie łącznie 4h, więc będziecie mieć tylko parę godzin na zwiedzenie wyspy i dotarcie na punkt widokowy Phi Phi View Point – wstęp 20bht/os.
Gdy tylko usłyszałam o tym miejscu, wiedziałam, że musimy je odwiedzić. Świątynia na szczycie wzgórza, wśród lasów tropikalnych. Aby się tu dostać trzeba pokonać 1237 schodów o różnej wysokości – niektóre z nich mają nawet 50cm!
Dojechaliśmy tu złapanym pickupem z Ao Nang za 600bht w dwie strony/3 osoby – akurat wszystko idealnie się złożyło – pickup jechał do świątyni, a w środku były już 3 osoby z Niemiec – bardzo fajna rodzinka, z którą się poznaliśmy i razem wchodziliśmy do świątyni, a także wracaliśmy z powrotem.
Zwiedzanie jest darmowe.
Legenda głosi, że jaskinia zawdzięcza swą nazwę tygrysom, które w niej zamieszkiwały i które zaprowadziły tu pewnego pobożnego mnicha – na dowód tego można zobaczyć odciśnięte tygrysie łapy w skale. Świątynia jest położona na 280m. Przed podróżą czytałam, że dojście na samą górę zajmuje między 30min-1,5h. My pokonaliśmy tę trasę w 20min, ale byliśmy ok. 16:00, więc słońce nie doskwierało tak mocno. Pamiętajcie o zabraniu wody, my się trochę spociliśmy, a mi bardzo trzęsły się łydki.
W drodze na górę można spotkać wiele małp, lecz trzymajcie się od nich z daleka – są przyzwyczajone do tego, że turyści je dokarmiają i często coś kradną, żeby w zamian dostać coś dobrego do jedzenia. Miejmy na uwadze też to, że są to dzikie zwierzęta i mogą mieć wściekliznę – you never know. W naszym przypadku małpy nie wykazywały zbytniego zainteresowania, być może były najedzone po całym dniu wśród turystów. No właśnie, turystów było niewiele – na samej górze było tylko parę osób. A widok? Nieziemski!
Nie przegap dawki podróżniczych inspiracji i otrzymaj -10zł zniżki na ebooki!
