No products in the cart.
atterhorn, choć nie jest najwyższym szczytem w Szwajcarii, zyskał swą popularność na pewno dzięki czekoladce Toblerone. Gdy byliśmy w Szwajcarii, wiedziałam, że muszę zobaczyć ten szczyt na własne oczy i oczywiście zjeść Toblerone z widokiem na Matterhorn!
odziwiać Matterhorn można na wiele sposobów. My rozważaliśmy dwie opcję: kolejkę na Gornergrat lub gondolę na Trockener Steg. Ostatecznie wybraliśmy Gornergrat - w tym przypadku decydujące były widoki z kolejki i to, że Krzysiek nie lubi wyciągów przez lęk wysokości 😉
Kolejka na Gornergrat znajduje się w Zermacie, do którego nie można wjechać autem, dlatego nasz samochód zostawiamy w miejscowości Taesch na płatnym parkingu (łapcie lokalizację 46°04’02.2″N 7°46’41.4″E ) – w żółtym automacie pobieramy bilet na ponad 7h, co kosztuje nas 7 CHF. Parking położony jest 5 min od dworca – tam w automacie kupujemy bilety na pociąg na trasie Taesch – Zermatt. Kosztuje on 8,20 CHF w jedną stronę.
Pociągi kursują co 20 min, a do Zermattu jedzie się 12 min. Jeśli chcecie, to bilety możecie kupić także online TUTAJ.
Jeśli nie chcecie stać w kolejkach (a uwierzcie mi, te w sezonie potrafią być naprawdę spore!), to koniecznie kupcie bilety online na tej STRONIE. Rozkład znajdziecie TUTAJ.
Bilety nie są na konkretną godzinę, można je kupić nawet tego samego dnia, w którym planujemy wycieczkę. Zanim kupicie bilety, pamiętajcie, by sprawdzić pogodę – tutaj macie webcam.
My polecamy wybrać się z samego rana, ponieważ pogoda na tych wysokościach jest bardzo zmienna. Poranne godziny to też większa szansa na zobaczenie Matterhornu w całej okazałości – my byliśmy w Täsch ok. 11:30 , na Gornergrat o 13 i niestety na Matterhornie cały czas „siedziała” chmura, a gdy wróciliśmy do Täschu ok. 18, lunęło z nieba.
My postanowiliśmy kupić bilety na trasie Zermatt – Gornergrat (67 CHF/os), zejść pieszo 4,5 km do Riffelsee i stamtąd wrócić do Zermattu (bilety Riffelsee – Zermatt 42 CHF/os). Bardzo polecamy takie rozwiązanie, ponieważ szlak jest prosty i BARDZO widokowy, a po drodze zobaczycie 2 jeziorka. Nam cała wycieczka (wraz ze zdjęciami, filmowaniem i piknikiem) zajęła ok. 7h.
Protip 1
Jeśli wykupicie kolejkę np. na trasie Zermatt – Gornergrat, to w ramach jednego biletu możecie zatrzymywać się na każdej stacji bez dodatkowych kosztów.
Protip 2
Wsiadając do pociągu, zajmijcie miejsce po prawej stronie do kierunku jazdy, a będziecie mieć zagwarantowane super widoki!
Jak już wspomniałam, pogoda w górach jest bardzo zmienna, więc na pewno zabierzcie ze sobą kurtkę przeciwdeszczową. W Zermacie w sierpniu było ok. 30 stopni, a na Gornergrat (3135m) już dużo chłodniej, odczuwalna temperatura to 17-18 stopni – to może być zdradliwe, bo słońce jest bardzo mocne! Koniecznie wysmarujcie się filtrem minimum 50 SPF! Ja niedokładnie posmarowałam się kremem na czole i miałam zjarany kawałek przy włosach oraz spalony przedziałek i uszy. Warto też zabrać dłuższe ciuchy – dla mnie było ok w długich spodniach i cienkim sweterku. Choć szlak jest prosty, wygodniej będzie iść w butach trekkingowych.
No jasne, że tak! I choć cała wycieczka jest dosyć droga – za bilety i parking wyszło ok. 600 zł (!) i początkowo zastanawiałam się, czy jednak nie opuścić tej atrakcji (najdroższej podczas naszego wyjazdu,) to na miejscu te widoki od razu rozwiały wszelkie moje wątpliwości. Było absolutnie PRZEPIĘKNIE, szczęki nam zupełnie opadły, a ja miałam łzy w oczach. Trochę baliśmy się, że na Gornergrat będzie bardzo dużo ludzi ze względu na popularność tego miejsca, jednak w przeciwieństwie do Zermattu, na Gornergrat są tak ogromne przestrzenie, że ci ludzie jakoś rozchodzą się po szlakach i w spokoju można podziwiać widoki.